27 listopada, w pierwszą Niedzielę Adwentu, rozpoczęliśmy nowy rok liturgiczny, nowy czas dany nam przez Bożą Opatrzność, by na nowo przygotować i otworzyć serca na przyjęcie przychodzącego Chrystusa. W naszej parafii szczególnym znakiem nowego czasu było przywitanie i wprowadzenie w urząd nowego proboszcza ks. dra Kazimierza Harę. Uroczystość ta miała miejsce na Mszy świętej o godzinie 12.00. Ks. Kazimierz był dotychczas proboszczem w parafii p.w. MB Częstochowskiej w Rudkach. Jest on również wykładowcą homiletyki w Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu. Dziekan naszego niżańskiego dekanatu ks. Ryszard Zbyrad, przewodnicząc obrzędowi wprowadzenia, na początku odczytał dekret bpa Krzysztofa Nitkiewicza, a w czasie Mszy świętej, którą celebrował nowy Proboszcz, przyjął jego wyznanie wiary oraz przysięgę wierności. W homilii ks. Kazimierz przestrzegał przed bagatelizowaniem danego nam czasu i, powtarzając słowa Ewangelii, zachęcał do czuwania. „Pewnych rzeczy na jutro nie można odłożyć, bo nie wiadomo czy jutro jeszcze nadejdzie. W kwestii chociażby nawrócenia, w kwestii pogłębienia wiary, przyjęcia Chrystusa za swojego Króla i Pana nie można odkładać do jutra, ale trzeba już dziś się podjąć starania nawrócenia, pogłębienia wiary. Do tego zachęca nas dzisiejsza Liturgia Słowa… Jesteśmy wezwani do działania, nie do bierności” – mówił ks. Proboszcz. Mszę świętą wraz z ks. Kazimierzem koncelebrowali licznie zebrani księża z dekanatu na czele z ks. Dziekanem jak i zaproszeni goście z Ostrowca Świętokrzyskiego (ks. dr Andrzej Barzycki) i Tarnobrzega (ks. dr Jan Biedroń). Był również obecny ustępujący proboszcz, ks. kan. Franciszek Grela, który po długich latach posługi kapłańskiej przechodzi na emeryturę. Parafianie na rozpoczęcie uroczystości przywitali ks. Kazimierza chlebem i solą, natomiast na zakończenie podziękowali ks. Franciszkowi za jego kapłańską posługę oraz ciepłe i oddane serce. W imieniu kapłanów dekanatu podziękowanie ustępującemu proboszczowi złożył ks. dziekan Ryszard Zbyrad. Ks. Franciszek jako senior pozostanie nadal w naszej parafii.

ks. Zbigniew Jargieło

Obejrzyj galerię zdjęć.

    W sobotę 15 października wyruszyliśmy na jednodniową pielgrzymkę do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku, na którą zaprosili parafian ks. dr Janusz Borowski i Straż Honorowa Niepokalanego Serca NMP.

     W bazylice Bernardynów byłam wielokrotnie, ale ta październikowa pielgrzymka szczególnie zapisze się w mojej pamięci ze względu na program, który pozwolił mi lepiej poznać piękno i bezcenną wartość tego miejsca. Ks. Janusz, który dobrze zna leżajskie sanktuarium, zaplanował i zorganizował nasz pobyt tam tak, abyśmy zobaczyli i przeżyli jak najwięcej.

     Po przyjeździe do bazyliki i powitaniu Pana Jezusa i Jego Matki zwiedziliśmy ten przepiękny barokowy kościół. Oprowadzał nas brat furtian - Damian Bobel OFM - nieśpiesznie, abyśmy mogli nie tylko poznać historię tej świątyni, ale dojrzeć każdy szczegół jej piękna. Najwięcej uwagi poświęcił organom, które zaliczają się do najcenniejszych, największych i najpiękniej zdobionych instrumentów tego typu na świecie.

    Po zwiedzeniu bazyliki w kaplicy Matki Bożej ks. Janusz odprawił Mszę św. w intencji nas, pielgrzymów i naszych rodzin oraz wygłosił okolicznościowe kazanie. Msza św. była tylko dla nas i każdy mógł z bliska wpatrywać się w cudowny wizerunek Madonny.

    Po Mszy św. przeszliśmy do nawy głównej, aby posłuchać specjalnie dla nas granego koncertu organowego. Nie trzeba być znawcą muzyki, aby zachwycić się pięknem brzmienia leżajskich organów.

    Bezpośrednio po koncercie przeszliśmy Dróżkami Radości Matki Bożej. Rozważania i modlitwy prowadził ks. Janusz, a że miał urządzenie nagłaśniające, był dobrze słyszalny. Gdy wychodziliśmy na „dróżki”, siąpił deszcz, ale już przy pierwszej stacji ustąpił, i dobrze, bo wystarczająco było zimno i wiał wiatr, żeby naszą modlitwą włączyć się w wielką modlitwę pokutną na Jasnej Górze. Wracając z „dróżek”, wstąpiliśmy na klasztorny cmentarz OO. Bernardynów, by pomodlić się za nich i za naszych bliskich zmarłych.

    Ostatnim punktem programu pielgrzymki było zwiedzenie muzeum mieszczącego się w skrzydle i baszcie klasztornej. Zanim nastąpiło zwiedzanie, mieliśmy czas wolny na posiłek lub nabycie pamiątek. Nigdy jeszcze jakoś nie zwiedzałam tego muzeum i byłam zaskoczona wielkością jego ekspozycji (sale na wielu poziomach), starannością urządzenia, ale nade wszystko bogactwem bezcennych zbiorów. Oglądaliśmy wspaniałe dzieła sztuki sakralnej, obrazy, rzeźby, naczynia i szaty liturgiczne z odległych wieków, a także rękopisy, starodruki, pamiątki po zakonnikach (nawet ich nagrobki), dużą kolekcję portretów sarmackich, pamiątki z misji afrykańskich (w tym wyroby z kości słoniowej i malachitu). Wiele zgromadzonych tam dzieł sakralnych pochodzi ze zlikwidowanych klasztorów bernardyńskich na ziemiach, które utraciliśmy po II wojnie światowej, m.in. ze Lwowa, Zbaraża i Sokala. Oprowadzał nas po muzeum o. wicedyrektor muzeum - Marcin Kozdrach OFM i to w dość szybkim tempie, a chciałoby się dużo dłużej zatrzymać przy wielu eksponatach. Chciałoby się też zrobić wiele zdjęć, niestety, obowiązywał zakaz fotografowania.

    Pełni przeżyć modlitewnych i kulturalnych, bogatsi o wiedzę o naszej przeszłości i lepsze zrozumienie, jakim skarbem jest prowadzone przez OO. Bernardynów leżajskie sanktuarium, wróciliśmy w zaplanowanym czasie do Niska. Ta pielgrzymka potwierdziła słuszność starego powiedzenia: „Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”. Teraz już bardziej wiemy.

Irena Ingersleben

Obejrzyj galerię zdjęć.

    Rok 2016 to czas szczególnej łaski dla Kościoła w Polsce: Rok Miłosierdzia, 1050 rocznica Chrztu Polski i Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Wszystkie te wydarzania były relacjonowane w telewizji, ale aby głębiej je przeżyć, trzeba osobiście poznać miejsca z nimi związane. Dlatego niżańska grupa Odnowy w Duchu Świętym wspólnie ze swoim opiekunem ks. dr. Januszem Borowskim zorganizowała dla parafian przy Sanktuarium św. Józefa Opiekuna Rodzin trzy pielgrzymki: w kwietniu  - jednodniową do Krakowa (Sanktuarium św. Jana Pawła II, Sanktuarium Bożego Miłosierdzia wraz z Bramą Miłosierdzia, Wawel, Rynek, Cmentarz Batowicki, gdzie złożyliśmy wiązankę na  grobie śp. Rodziców ks. Janusza), w czerwcu uczestniczyliśmy w uroczystości odpustowej ku czci św. Antoniego w pobliskiej, ale mało nam znanej Radecznicy (którą chcieliśmy poznać dzięki pracy doktorskiej ks. Janusza), a także byliśmy w Szczebrze-szynie, Zamościu i w Sanktuarium Matki Bożej w Krasnobrodzie.

    Jednak najwięcej przeżyć dostarczyła nam trzecia dwudniowa pielgrzymka, która odbyła się 17 i 18 września na trasie : Szlak Piastowski i Licheń. Celem jej było dziękczynienie Bogu za łaskę chrztu i wiary poprzez poznanie miejsc, które były źródłem naszego chrześcijaństwa i polskości, oraz zawierzenie nas samych i Ojczyzny Matce Bożej Licheńskiej Bolesnej Królowej Polski.

    Szlak Piastowski jest tak odległy od Niska, że niewielu o nim słyszało i wiedziało, co na nim mogą zobaczyć. Chcieliśmy zorganizować pielgrzymkę trzydniową, aby zwiedzić jak najwięcej, jednakże wobec małej ilości chętnych zrezygnowaliśmy z Poznania, mimo iż to najważniejsze miejsce na Szlaku Piastowskim: siedziba pierwszych Piastów, być może tam był chrzest Polski, tam było pierwsze biskupstwo i pierwsza katedra. Może następnym razem wybierzemy się z pielgrzymką do Poznania.

Czytaj więcej...

Licznik odwiedzin

Dzisiaj 51

Wczoraj 88

Ostatni tydzień 51

Ostatni miesiąc 330

Wszystkich 54692

Kubik-Rubik Joomla! Extensions

Copyright © 2012. All Rights Reserved.